
|
|
|
|
| ||||
GA GA Zielone Żabki - Non President
Zielone Żabki to punkowy zespól z Jawora, powstały w 1987 roku. Tworzyli go Smalec, Tomasz Gala "Galik", Marek Miedziński "Mister" i Wojciech Miedziński "Viciu". Na początku zespół nazywał się... | |||||||

Wystawa pełna kontrowersjiEkspozycja, którą od 7 listopada można oglądać w naszym mieście, już dwukrotnie miała być umieszczona na ulicach Lubina, jednak nie zgodzili się na to...
06.10.2010Mokra robota
04.10.2010Nie jestem smakoszem kiełbas
28.09.2010Chyba można mnie nazwać „TrendsettELLEką”
16.09.2010Lubin - Miasto moich fascynacji i rozczarowań
25.07.2010Pomóż żyć normalnie
|
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Dziś jest środa, 22 lutego 2012 roku | Witaj Gościu ! Zaloguj się, by komentować |
2010.10.04

Urodził się, jak zapewne większość z mieszkańców Lubina, w szpitalu przy ul. Bema. Krzystof Figurski, muzykę kocha niemal od pieluch. Mając 32 lata, na stałe wpisał się w historię miasta, tworząc hejnał Lubina. Na tym jednak nie poprzestaje. Ma głowę pełną pomysłów i planów na kolejne muzyczne projekty.
- Skąd wzięła się miłość do muzyki?
- Pamiętam, że już mając 3 lata rodzice zauważyli u mnie zainteresowanie muzyką. Moja babcia była pracownikiem „Defilu”. Czasem zabierała mnie ze sobą, tam mogłem obcować z instrumentami i muzyką - w tamtym wypadku jednak była to muzyka tokarek i innych maszyn do obróbki drewna. A miłość do muzyki? Sama przyszła i jakoś nie chce odejść :-)
- Kiedy poczuł pan, że chce związać swoje życie z muzyką?
- Dawno, dawno temu, chodząc jeszcze do szkoły muzycznej I stopnia w Lubinie.
- O tym, że jest Pan kompozytorem wiemy, ponieważ stworzył pan melodię hejnału. Gra pan także na kilku instrumentach? Jakich?
- Wykształcony muzyk zagra na niemal każdym instrumencie. Oczywiście nie będzie jego wirtuozem, ale nie stanowi to dla niego żadnego problemu, żeby zagrać prostszą melodię. Każdy muzyk przed podjęciem studiów kształci się w zakresie jakiegoś instrumentu niemalże 12 lat. Ja ukończyłem skrzypce, ale grywam też na nietypowych instrumentach elektronicznych takich jak Tenori-On japońskiego twórcy Toshio Iwai czy Korg Monotron. Tworząc muzykę eksperymentalną staram się odnaleźć w nich ciekawe oryginalne brzmienia. Ostatnio bardzo intensywnie myślę nad zbudowaniem swojej wersji Harfy Laserowej. To będzie ciekawe wyzwanie i nowe doświadczenie.
- A co z aktorstwem?
- To bardziej przygoda i działania, które wynikają z mojej innej działalności jako kompozytor. Zdarza się, że w spektaklach do których komponuję muzykę potrzebny jest muzyk na scenie, wtedy dostaję rolę i angaż. Fajna sprawa.
- Jak zrodził się pomysł stworzenia hejnału dla Lubina?
- Znajomi kiedyś powiedzieli mi, że skoro jestem kompozytorem to może skomponuje hejnał dla miasta. Podłapałem pomysł i stwierdziłem, czemu nie. Skontaktowałem się z jedną z gazet i napisaliśmy o tym artykuł. Niestety pomysł upadł śmiercią natruralną. Po jakimś roku od tamtego momentu zdecydowałem się spróbować jeszcze raz. Wtedy zaproszono mnie na pierwszą rozmowę do Urzędu Miejskiego. I tak zaczęły się rozmowy o hejnale dla Lubina, które trwały jakieś półtorej roku. Przez cały ten czas czułem się jak w zawieszeniu nie wiedząc jak to się potoczy i jak skończy. Ale udało się i od września Lubin ma swój hejnał.
- Jak można opisać brzmienie hejnału? Skąd czerpał Pan inspiracje tworząc melodię?
- Komponując hejnał chciałem, aby brzmiał spójnie, nie był drażliwy ale też żeby przyciągał uwagę, a przede wszystkim, przypadł mieszkańcom do gustu. Uwzględniłem pewne zasady, jakimi należy kierować się podczas komponowania melodii hejnałowej. Lubin staje się coraz piękniejszy, to mnie inspiruje, ale sięgałem też myślami do epoki z przed telefonii komórkowej.
- Wprowadzenie hejnału w mieście wywołało burzę wśród radnych. Czy forsowanie hejnału akurat w trakcie przedwyborczych sporów było dobrym pomysłem? Padały zarzuty, że hejnał dla Lubina, to „kiełbasa wyborcza” władz miasta.
- Nie interesuje mnie aspekt polityczny jeśli chodzi o tę sprawę. Nie miało dla mnie znaczenia czy hejnał zostanie zatwierdzony w tej, czy następnej kadencji rady miasta. Liczy się fakt, że miasto wzbogaciło się o kolejny pozytywny akcent. Hejnał miasta jako „kiełbasa przedwyborcza”? Zabawna kwestia. Jeśli ktoś tak uważa, to powinien zastanowić się nad własnymi priorytetami. To była inicjatywa obywatelska, nie związana z żadną partią polityczną. Poza tym, nie jestem smakoszem kiełbas.
Więcej już niedługo w pierwszym wydaniu darmowego miesięcznika Meduza.
zobacz archiwum aktualności1. Enigma
2. Dora
3. BestKebab Bar
4. Pan Cogito
5. Verona II
6. XL
7. Cafe Galeria Armadosa
8. Kredens
9. ENZO Pub Caffe
10. Chata bida

Masz rację. Długowłosy DJ daje radę no i na dodatek niezłe z niego ciacho...Tylko dla niego tam chodzę.























RSS